Więc dawkowałam sobie tę pracę i jednocześnie zrobiłam pół sweterka (który pokażę w którymś następnym poście).
Tymczasem pokazuję ów szal.
Zrobiony na widełkach o rozstawie 10 i 9 cm dość grubym szydełkiem.
Włóczka to moher i to był właśnie główny problem bo się strasznie ciężko operowało przy niej szydełkiem. Poszło mi jej 120 gram.
Rozmiar 150/38.
Po tej pracy wiem, że moher nadaje się do tego średnio.
Najlepsza będzie w zasadzie każdego rodzaju nić, byle była dość cienka.
Tymczasem moje dziecko poczyniło dla swojej koleżanki w ramach prezentu urodzinowego - kolczyki z koralików i drutu.
I, co więcej, dziecię zażyczyło sobie obfotografowania dzieła i umieszczenia go na moim blogu.
Czego nie robi się dla jedynego dziecka?! Niech ma.
Wszystkim komentującym dziękuję za miłe słowa dotyczące sweterka.
Ania z Fabryka Spokoju, teściowa zadowolona, tylko była bardzo skupiona na "niepokazywaniu" twarzy do fotki ;)