Czas pędzi jak szalony. Niedawno była niedziela z Maknetą, a dziś znowu środa (chociaż spóźniona)!
To już chyba ostatnia odsłona rudego, a przynajmniej mam taką nadzieję.
Tym razem dziergam zupełnie tradycyjnie - od dołu i w częściach do zszycia. Ciekawe doświadczenie po latach praktykowania robienia na okrągło, magicloopem, od góry i bezszwowo.
W czytaniu "Gra o pałac" Moniki B. Janowskiej .
Bardzo zgrabnie napisana książka.
Klara Czempińska wychowanka domu dziecka, zajmuje się historią Legnicy. Nie znając swojej historii próbuje poznać miasto w którym mieszka.
Pewnego dnia dowiaduje się o awanturze w ratuszu przy okazji przetargu poniemieckiego pałacu.
Tym samym wplątuje się w historię z II wojny światowej i właścicieli pałacyku, zyskując miłość życia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspólne dzierganie i czytanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspólne dzierganie i czytanie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 7 lipca 2016
niedziela, 3 lipca 2016
WDiC i początek rudego
Wspólne dzierganie i czytanie z Maknetą, wyjątkowo w niedzielę ale każdemu wolno mieć trochę czasu bez obowiązków :)
Tymczasem w dzierganiu, rudy, któremu w tej chwili sporo rzędów przybyło.
Książka Sylwii Kubryńskiej "Last minute".
Książka opowiada o trzydziestoletniej Agnieszce, która straciła pracę, a życiowy partner odszedł do kochanki. W tej sytuacji jej przyjaciółka jako antidotum na problemy wymyśla wycieczkę do Tunezji. Agnieszka poznaje i zakochuje się bez pamięci w Haithemie. Po kilku dniach postanawia, że nie chce wracać do kraju. Przyjaciółka jednak namawia ją do powrotu.
Następnego dnia młoda kobieta ląduje w szpitalu z chorobą, której żaden z lekarzy nie jet w stanie zdiagnozować.
W tym czasie, kiedy chora Agnieszka leży w szpitalu dowiadujemy się o jej trudnych relacjach z matką, ojcem i bratem oraz o całej historii pobytu w Tunezji.
Historię kończy happy end.
Przyznam szczerze, że książką nie jestem zachwycona. Jakaś taka chaotyczna mi się wydała.
A w poprzednim poście można zobaczyć skończony grantowy sweter.
Tymczasem w dzierganiu, rudy, któremu w tej chwili sporo rzędów przybyło.
Książka Sylwii Kubryńskiej "Last minute".
Książka opowiada o trzydziestoletniej Agnieszce, która straciła pracę, a życiowy partner odszedł do kochanki. W tej sytuacji jej przyjaciółka jako antidotum na problemy wymyśla wycieczkę do Tunezji. Agnieszka poznaje i zakochuje się bez pamięci w Haithemie. Po kilku dniach postanawia, że nie chce wracać do kraju. Przyjaciółka jednak namawia ją do powrotu.
Następnego dnia młoda kobieta ląduje w szpitalu z chorobą, której żaden z lekarzy nie jet w stanie zdiagnozować.
W tym czasie, kiedy chora Agnieszka leży w szpitalu dowiadujemy się o jej trudnych relacjach z matką, ojcem i bratem oraz o całej historii pobytu w Tunezji.
Historię kończy happy end.
Przyznam szczerze, że książką nie jestem zachwycona. Jakaś taka chaotyczna mi się wydała.
A w poprzednim poście można zobaczyć skończony grantowy sweter.
środa, 22 czerwca 2016
WDiC i nowa ruda robótka
Kolejna środa z Maknetą i wspólnym dzierganiem i czytaniem.
U mnie dziś "Kiedy Bóg zasypia" Rafał Dębski i nowa ruda robótka.
Książka to fikcyjna opowieść o czasach kiedy chrześcijaństwo walczyło z prastarymi wierzeniami.
Czasy wielkich wojów, bitew, najazdów, a także strzyg, wilkołaków i leśnych potworów.
U mnie dziś "Kiedy Bóg zasypia" Rafał Dębski i nowa ruda robótka.
Książka to fikcyjna opowieść o czasach kiedy chrześcijaństwo walczyło z prastarymi wierzeniami.
Czasy wielkich wojów, bitew, najazdów, a także strzyg, wilkołaków i leśnych potworów.
środa, 15 czerwca 2016
WDiC i granatowy ma już rękawy
Mój granatowy ciagle rośnie i już ma się całkiem dobrze - przybyło mu rękawów, a za chwileczkę będę kontynuowała korpus aż do momentu, kiedy zbraknie włóczki.
W czytaniu Agnieszka Fibich "Requiem dla tancerki".
Dzień przed swoim ślubem, inspektor paryskiej policji Cesar, poznaje tancerkę w nocnym klubie. Zauroczony, spędza z nią noc, a potem wyjeżdża w podróż poślubną.
Po powrocie natychmiast spotyka się z Loli.
Tyczasem w mieście dochodzi do dwóch zabójstw tancerek nocnych klubów...
Zapowiada się interesująco.
W czytaniu Agnieszka Fibich "Requiem dla tancerki".
Dzień przed swoim ślubem, inspektor paryskiej policji Cesar, poznaje tancerkę w nocnym klubie. Zauroczony, spędza z nią noc, a potem wyjeżdża w podróż poślubną.
Po powrocie natychmiast spotyka się z Loli.
Tyczasem w mieście dochodzi do dwóch zabójstw tancerek nocnych klubów...
Zapowiada się interesująco.
środa, 8 czerwca 2016
WDiC i powrót do granatowego
Powróciłam do granatowego po krótkim romansie z mocno kolorowym, gdyż koncepcja na kolorowy się zmieniła. Zabraknie mi włóczki na pierwotny projekt, niestety.
A książka tygodnia to "Anioł w kapeluszu" Moniki Szwai, której przedstawiać chyba nie trzeba.
Książka łagodna, spokojna i bez fajerwerków. Ale czyta sie nieźle.
Wpis dedykowany akcji: wspólne dzierganie i czytanie, organizowanej przez Maknetę.
A książka tygodnia to "Anioł w kapeluszu" Moniki Szwai, której przedstawiać chyba nie trzeba.
Książka łagodna, spokojna i bez fajerwerków. Ale czyta sie nieźle.
Wpis dedykowany akcji: wspólne dzierganie i czytanie, organizowanej przez Maknetę.
czwartek, 2 czerwca 2016
WDiC i zamiana
Ten post miał się pojawić wczoraj ale internet się skończył :/
Ale do rzeczy, wspólne dzierganie i czytanie z Maknetą to książka, którą pokazywałam w poprzednim tygodniu ale wtedy jeszcze jej nie zaczęłam czytać. Teraz dla odmiany skończyłam i jestem zachwycona.
Piotr Wereśniak "Nie szukaj mnie" to opowieść o dziewczynie zakochanej w swoim szefie.
Jako "ta trzecia" towarzyszy jego karierze. Kiedy którejś nocy kochanek (wiceminister gospodarki) prosi Gosię o odebranie od kogoś przesyłki dla niego. Gośka jedzie...i zaczyna się akcja, której ani ona ani nikt inny by nie przewidział. Gośka kradnie 2,5 miliona łapówki i ucieka z kraju.
To oczywiście tylko początek historii, dalej jest porwanie, szpiegowanie, przekręty gospodarcze na skalę światową i...miłość.
Świetnie napisana historia.
A w dzierganiu zamieniłam pokazywany granatowy, z którym nie mogłam się jakoś porozumieć i zaczęłam mocno kolorowy raglanik.
W oryginale kolory nie są aż tak ostre.
Ale do rzeczy, wspólne dzierganie i czytanie z Maknetą to książka, którą pokazywałam w poprzednim tygodniu ale wtedy jeszcze jej nie zaczęłam czytać. Teraz dla odmiany skończyłam i jestem zachwycona.
Piotr Wereśniak "Nie szukaj mnie" to opowieść o dziewczynie zakochanej w swoim szefie.
Jako "ta trzecia" towarzyszy jego karierze. Kiedy którejś nocy kochanek (wiceminister gospodarki) prosi Gosię o odebranie od kogoś przesyłki dla niego. Gośka jedzie...i zaczyna się akcja, której ani ona ani nikt inny by nie przewidział. Gośka kradnie 2,5 miliona łapówki i ucieka z kraju.
To oczywiście tylko początek historii, dalej jest porwanie, szpiegowanie, przekręty gospodarcze na skalę światową i...miłość.
Świetnie napisana historia.
A w dzierganiu zamieniłam pokazywany granatowy, z którym nie mogłam się jakoś porozumieć i zaczęłam mocno kolorowy raglanik.
W oryginale kolory nie są aż tak ostre.
środa, 25 maja 2016
WDiC i granatowy z planem książkowym
Kolejna środa z Maknetą przybyła niespodziewanie.
Właśnie skończyłam dwa najdłużej chyba robione projekty. Oba zostały oddane właścicielkom, a co za tym idzie, mogłam zacząć w końcu NOWĄ rzecz!
Nowa rzecz to sweterek robiony metodą contiguous. Mieszanka wełny, jedwabiu i lnu w granacie.
Niebieskości nigdy dość!
oczywiście nie liczę skarpet jako "coś" bo przecież to był tylko przerywnik :)
W czytaniu natomiast, nowa książka ale jako zapowiedź na długi weekend.
Nawet nie zaczęłam jej czytać, bo poprzednią lekturę skończyłam dziś rano, a z obecnie pokazanej przeczytałam zaledwie autora i tytuł - Piotr Wereśniak "Nie szykaj mnie".
środa, 18 maja 2016
WDiC i nowe skarpetki
Po raz kolejny zaczęłam robić resztkowe skarpetki.
To już chyba 3 para a nie pokazałam jeszcze żadnej z nich.
Teraz pokazuję, bo tylko małe robótki robię przecież, bo projekty zaczęte i nie skończone nadal kłują w oczy i w druty :(
Ale to już tuż, tuż i wreszcie odetchnę nową włóczką na drutach i poczuję smak nabierania i przerabiania oczek bez żadnych wyrzutów sumienia.
A tymczasem czytam i dziergam z Maknetą, jak co środa.
A tymczasem...książka "Lot motyla" Barbary Kingsolver. Podobno "fenomenalna", opowiada o młodej kobiecie, rozczarowanej swoim życiem. Pewnego dnia zobaczyła ogromną ilość motyli, które zadomowiły się na drzewach w pobliżu jej domu. Piękne motyle zapoczątkowały zmiany w życiu jej rodziny.
Książka jest napisana w tak dziwny sposób, że czytam ją zupełnie bez emocji. Przeczytałam już połowę i mam wrażenie niespójności postaci głównej bohaterki. Gdyby nie fakt, że akurat nie mam czego innego do czytania, pewnie oddałabym ją do biblioteki. Dam jej jednak jeszcze szanse.
To już chyba 3 para a nie pokazałam jeszcze żadnej z nich.
Teraz pokazuję, bo tylko małe robótki robię przecież, bo projekty zaczęte i nie skończone nadal kłują w oczy i w druty :(
Ale to już tuż, tuż i wreszcie odetchnę nową włóczką na drutach i poczuję smak nabierania i przerabiania oczek bez żadnych wyrzutów sumienia.
A tymczasem czytam i dziergam z Maknetą, jak co środa.
A tymczasem...książka "Lot motyla" Barbary Kingsolver. Podobno "fenomenalna", opowiada o młodej kobiecie, rozczarowanej swoim życiem. Pewnego dnia zobaczyła ogromną ilość motyli, które zadomowiły się na drzewach w pobliżu jej domu. Piękne motyle zapoczątkowały zmiany w życiu jej rodziny.
Książka jest napisana w tak dziwny sposób, że czytam ją zupełnie bez emocji. Przeczytałam już połowę i mam wrażenie niespójności postaci głównej bohaterki. Gdyby nie fakt, że akurat nie mam czego innego do czytania, pewnie oddałabym ją do biblioteki. Dam jej jednak jeszcze szanse.
środa, 11 maja 2016
WDiC i niemoc przezwyciężona
Otóż i stało się!
Po niemal dwutygodniowej niemocy twórczej, dziś pokazuję skarpety.
Cały proces miał charakter wdrażająco - wykorzystujący czyli:
- nie robię dużych projektów (choć kuszą ogromnie), wszak nadal mam do skończenia 3 swetry,
- wykorzystuję resztki włóczek.
A skarpet nigdy dość!
Tak jak chust, szali, swetrów, czy kolejnych zakupów włóczkowych ;)
A ponieważ jest to post czytelniczo - robótkowy, to w ramach czytania z Maketą, dziś książka Moniki Peetz "Wtorkowe przyjaciółki", opowieść o kilku kobietach, które znają się od 15 lat. Mają różny status majątkowy, zawodowy i są w różnym wieku. Kiedy umiera mąż jednej z nich, a wdowa postanawia dokończyć jego pielgrzymkę do Lourdes, cała reszta postanawia iść razem z nią. Po tej pielgrzymce każda z nich będzie inna kobietą.
Książka nie traktuje o religii ale o przyjaźni, kłamstwach, wyborach życiowych i tym, co można odkryć w sobie w czasie drogi.
A sesyjki niebawem :)
Po niemal dwutygodniowej niemocy twórczej, dziś pokazuję skarpety.
Cały proces miał charakter wdrażająco - wykorzystujący czyli:
- nie robię dużych projektów (choć kuszą ogromnie), wszak nadal mam do skończenia 3 swetry,
- wykorzystuję resztki włóczek.
A skarpet nigdy dość!
Tak jak chust, szali, swetrów, czy kolejnych zakupów włóczkowych ;)
A ponieważ jest to post czytelniczo - robótkowy, to w ramach czytania z Maketą, dziś książka Moniki Peetz "Wtorkowe przyjaciółki", opowieść o kilku kobietach, które znają się od 15 lat. Mają różny status majątkowy, zawodowy i są w różnym wieku. Kiedy umiera mąż jednej z nich, a wdowa postanawia dokończyć jego pielgrzymkę do Lourdes, cała reszta postanawia iść razem z nią. Po tej pielgrzymce każda z nich będzie inna kobietą.
Książka nie traktuje o religii ale o przyjaźni, kłamstwach, wyborach życiowych i tym, co można odkryć w sobie w czasie drogi.
A sesyjki niebawem :)
środa, 4 maja 2016
WDiC i dwie książki bez robótki
Tak ostatnio to myślę, ze czas za szybko płynie, a ja mam za dużo do roboty, żeby chcieć tu pisać.
Przez ostatni tydzień niemal wcale nie robiłam na drutach, za to czytałam.
Dzięki, Maknecie mobilizuję sie tu uczestnictwa w zabawę wspólnego dziergania i czytania.
U mnie dziś bez robótek ale weekend był czytelniczy.
Pierwsza książka już przeczytana Jenny L. Witterick "Tajemnica mojej matki" to fabularyzowana opowieść na motywach prawdziwej historii Franciszki Halamajowej, która w czasie wojny uratowała dwie żydowskie rodziny i niemieckiego dezertera. Piękna opowieść o trudnych czasach.
Druga książka to "Towarzyszka panienka" Moniki Jaruzelskiej. Świetnie napisana, w sposób lekki ale rzeczowy o dzieciństwie, dorastaniu, ludziach, przyjaźniach. Dosłownie podkreślam te książkę i już ją kończę.
A kto mnie zmobilizuje, żeby zrobić zdjecia dwóm swetrom i chuście, które już są zobione i noszone?
A kto mnie zmobilizuje, żeby dokończyć 3 zaczęte swetry?
Przez ostatni tydzień niemal wcale nie robiłam na drutach, za to czytałam.
Dzięki, Maknecie mobilizuję sie tu uczestnictwa w zabawę wspólnego dziergania i czytania.
U mnie dziś bez robótek ale weekend był czytelniczy.
Pierwsza książka już przeczytana Jenny L. Witterick "Tajemnica mojej matki" to fabularyzowana opowieść na motywach prawdziwej historii Franciszki Halamajowej, która w czasie wojny uratowała dwie żydowskie rodziny i niemieckiego dezertera. Piękna opowieść o trudnych czasach.
Druga książka to "Towarzyszka panienka" Moniki Jaruzelskiej. Świetnie napisana, w sposób lekki ale rzeczowy o dzieciństwie, dorastaniu, ludziach, przyjaźniach. Dosłownie podkreślam te książkę i już ją kończę.
A kto mnie zmobilizuje, żeby zrobić zdjecia dwóm swetrom i chuście, które już są zobione i noszone?
A kto mnie zmobilizuje, żeby dokończyć 3 zaczęte swetry?
środa, 20 kwietnia 2016
WDiC i kontynuacja jedwabnego
Jak co środę z Maknetą, wspólnie czytamy i dizergamy.
U mnie na drutach nadal jedwab- powoli dochodzę do końca.
A w czytaniu Jeannette Walls "Szklany zamek".
Opowieść zaczyna się w chwili, gdy bohaterka, a jednocześnie autorka książki, w drodze na przyjęcie widzi swoją matkę grzebiącą w śmietniku. Następnie autorka odkrywa przed nami jej niezwykle dzieciństwo. Strach, głód i ekscentrycznych rodziców.
Bardzo interesująca książka, która mnie bardzo wciągnęła.
U mnie na drutach nadal jedwab- powoli dochodzę do końca.
A w czytaniu Jeannette Walls "Szklany zamek".
Opowieść zaczyna się w chwili, gdy bohaterka, a jednocześnie autorka książki, w drodze na przyjęcie widzi swoją matkę grzebiącą w śmietniku. Następnie autorka odkrywa przed nami jej niezwykle dzieciństwo. Strach, głód i ekscentrycznych rodziców.
Bardzo interesująca książka, która mnie bardzo wciągnęła.
piątek, 15 kwietnia 2016
WDiC i zmiana koloru
Dziś piątek, a nie środa ale zabawa z Maknetą we wspólne dzierganie i czytanie obowiązuje.
Ponieważ te dni jakoś mi strasznie szybko uciekły więc nie będę się rozpisywać.
Książka zdecydowanie lżejsza w treści niż ostatnie 3 pozycje traktujące o porwaniach dzieci.
Wioletta Sawicka "Wyjdziesz za mnie, kotku?", to pierwsza z cyklu opowieści o młodej kobiecie, która szuka swojej drogi do szczęścia.
Chociaż ma u boku mężczyznę swojego życia to czuje się nieco przez niego przytłoczona. Kilka różnych zdarzeń całkowicie zmienia jej podejście do życia.
Tymczasem z drutów zeszła fioletowa alpaka, która wymaga jeszcze trochę zabiegów przed użytkowaniem i pokazaniem.
A w kolejna robótka to turkusowy jedwab. Poprawka do której nie miałam serca. W końcu się za nią zabrałam i całkiem dobrze przybywa, ku mojej ogromnej radości.
Ponieważ te dni jakoś mi strasznie szybko uciekły więc nie będę się rozpisywać.
Książka zdecydowanie lżejsza w treści niż ostatnie 3 pozycje traktujące o porwaniach dzieci.
Wioletta Sawicka "Wyjdziesz za mnie, kotku?", to pierwsza z cyklu opowieści o młodej kobiecie, która szuka swojej drogi do szczęścia.
Chociaż ma u boku mężczyznę swojego życia to czuje się nieco przez niego przytłoczona. Kilka różnych zdarzeń całkowicie zmienia jej podejście do życia.
Tymczasem z drutów zeszła fioletowa alpaka, która wymaga jeszcze trochę zabiegów przed użytkowaniem i pokazaniem.
A w kolejna robótka to turkusowy jedwab. Poprawka do której nie miałam serca. W końcu się za nią zabrałam i całkiem dobrze przybywa, ku mojej ogromnej radości.
środa, 6 kwietnia 2016
WDiC i fioletowe rękawy
Tak, jak w poprzednim tygodniu, kontynuuję fioletowy sweter na boskim rozmiarze 3 mm.
W ramach wspólnego dziergania i czytania z Maknetą, dziś przedstawiam dwie ksiażki. Obie Małgorzaty Wardy.
Jedna już przeczytana - "Środek lata", to historia zaginięcia Sylwii, którą rok od tragicznego wydarzenia zajmuje się młoda dziennikarka. Jej śledztwo przynosi zaskakujące efekty i, niestety tragiczny finał.
Druga książka, którą czytam obecnie, to "Nikt nie widział, nikt nie słyszał..."
Tym razem to również książka traktująca o zaginięciu małej dziewczynki.
Obie książki są napisane w sposób, jak dla mnie, nieco chaotyczny, pisane są z perspektywy różnych osób, miejsc i czasu.
Gdybym przeczytała te książki z jakąś przerwą na inne pozycje, pewnie polecałabym je całym sercem ale trzy ksiażki w tej samej tematyce, tej samej autorki, to za dużo.
Nie twierdzę, że są złe!
Po prostu zbyt duży ciężar psychiczny.
środa, 30 marca 2016
WDiC i poprawka i poprawione
WDiC, czyli środa z Maknetą i FB.
Tuż przed świętami miałam już całkiem spory kawałek zaczętego swetra ale ponieważ robię na okrągło i lecę z koksem, to zdarza się, że moje wyliczenia mają się nijak i ....trzeba było pruć.
Robiło się pruło wprost proporcjonalnie do czytane książki.
Małgorzata Warda "Najpiękniejsza z gwiazd".
Młoda kobieta, Sylwia, szuka swoich biologicznych rodziców.
Kiedy miała trzy lata została porzucona przez matkę na dworcu w Gdańsku. Mimo, że została adoptowana, całe życie poświęciła na szukanie i rozpamiętywanie przeszłości.
Teraz ma małą córeczkę i kochającego mężczyznę u boku. Niestety ma też zaawansowane stadium nowotworu. Cały czas ma nadzieję, że może odzyskać rodzinę, co pozwoli jej na przeszczep i wyzdrowienie.
Książkę skończyłam czytać i robótka wróciła do stanu jaki widać na zdjęciu.

Po czym zaczęłam czytać nową książkę i robótka ruszyła z kopyta.
"Mordercza troska" Leonarda S. Goldberga zaczyna się od dziwnych przypadków nagłej śmierci w Memorial Hospital i morderstwa na plaży.
Doktor Joanna Blalock to specjalistka medycyny sądowej. To ona zajmie się poskładnaniem puzzli, które doprowadzą do połączenia tych spraw.
Tuż przed świętami miałam już całkiem spory kawałek zaczętego swetra ale ponieważ robię na okrągło i lecę z koksem, to zdarza się, że moje wyliczenia mają się nijak i ....trzeba było pruć.
Robiło się pruło wprost proporcjonalnie do czytane książki.
Małgorzata Warda "Najpiękniejsza z gwiazd".
Młoda kobieta, Sylwia, szuka swoich biologicznych rodziców.
Kiedy miała trzy lata została porzucona przez matkę na dworcu w Gdańsku. Mimo, że została adoptowana, całe życie poświęciła na szukanie i rozpamiętywanie przeszłości.
Teraz ma małą córeczkę i kochającego mężczyznę u boku. Niestety ma też zaawansowane stadium nowotworu. Cały czas ma nadzieję, że może odzyskać rodzinę, co pozwoli jej na przeszczep i wyzdrowienie.
Książkę skończyłam czytać i robótka wróciła do stanu jaki widać na zdjęciu.

Po czym zaczęłam czytać nową książkę i robótka ruszyła z kopyta.
"Mordercza troska" Leonarda S. Goldberga zaczyna się od dziwnych przypadków nagłej śmierci w Memorial Hospital i morderstwa na plaży.
Doktor Joanna Blalock to specjalistka medycyny sądowej. To ona zajmie się poskładnaniem puzzli, które doprowadzą do połączenia tych spraw.
środa, 23 marca 2016
WDiC na nowo
Już bardzo, bardzo dawno temu nie brałam udziału w zabawie z Maknetą. Ale zaglądałam i podczytywałam uczestniczki.
Tęsknota za inspiracją w postaci dziergania i czytania sprawiła, że wracam do cotygodniowych postów.
Zawsze w środę.
Dziś mam do pokazania zaczęty w zeszłym tygodniu sweterek dla dziecięcia, a w czytaniu książka Rafała Dębskiego "Łzy Nemezis".
Akcja toczy się w czasie trzeciej wyprawy krzyżowej wśród piasków pustyni.
Są tu historyczni władcy, postaci fikcyjne ale również dżiny, duchy czy zjawy.
Na równi ze zdradą pojawia się lojalność, widzimy tu miłość braterską i walkę między politycznymi sojusznikami.
Bardzo ciekawa książka.
violaslomka, renya rękawiczki robione w ten sposób sa bardzo proste i praktyczne bo robi się do momentu, w którym kończy się włóczka lub uznamy, że wystarczy. Wydłużony mankiet w tej wersji mnie też bardzo sie podoba.
środa, 4 listopada 2015
WDiC i rękawy
Dziś środowy Maknetowy wpis łączy turkusowe rękawy, tym razem dziergane tradycyjnie, czyli od dołu i do zszycia i wszycia.
A w czytaniu: "Miasto lodu" Małgorzaty Wardy.
Jest to opowieść o chorej na schizofrenię kobiety, która zabiera córkę w podróż aby rozpocząć nowe życie.
Podróżują przez całą Polskę by w końcu wylądować w jednym górskich miasteczek. Niezwykle piękna kobieta ma problemy ze sobą i otoczeniem. Wynajmuje dom, znajduje pracę i nagle jej córka zostaje znaleziona w górach niemal naga.
Od tej chwili córka pogrążona w śpiączce, jest tylko niemym świadkiem działań policji poszukującej prawdy.
Nordstjerna, witam na moim blogu, a Edytę350 znam osobiście :)
A w czytaniu: "Miasto lodu" Małgorzaty Wardy.
Jest to opowieść o chorej na schizofrenię kobiety, która zabiera córkę w podróż aby rozpocząć nowe życie.
Podróżują przez całą Polskę by w końcu wylądować w jednym górskich miasteczek. Niezwykle piękna kobieta ma problemy ze sobą i otoczeniem. Wynajmuje dom, znajduje pracę i nagle jej córka zostaje znaleziona w górach niemal naga.
Od tej chwili córka pogrążona w śpiączce, jest tylko niemym świadkiem działań policji poszukującej prawdy.
Nordstjerna, witam na moim blogu, a Edytę350 znam osobiście :)
środa, 28 października 2015
WDiC i kończenie UFO-ka
Środa z Maknetą, czyli wspólne dzierganie i czytanie - pasek boczny.
Czytam książkę Jana Balabana "Zapytaj taty".
Czytam i nie wiem, o co chodzi. Normalnie czeski film, bo tez i książka tego pochodzenia. Z opisu na obwolucie wynika, że przyjaciel, żona i trójka rodzeństwa (po śmierci ojca tych ostatnich) zaczyna dostawać listy od dawnego przyjaciela, w których sugeruje on, że tenże ojciec w czasach komunizmu być donosicielem i Bóg wie, co jeszcze.
Żaden z bohaterów nie rozumie i nie wierzy w te nowiny.
Ogólnie książka jest dość chaotyczna i niezrozumiała.
Sama nie wiem, dlaczego jeszcze ją czytam. Chyba tylko z braku innej lektury.
Na drutach za to UFO-k, rozpoczęty i już nawet chodzony.
Dorabiam rękawy do kamizelki. Miałam za dużo różnego rodzaju bawełny, więc dokupiłam moher i tworzę sweter.
Niemal każdy motek miał inny odcień i grubość ale mam nadzieję, że wyjdzie przyzwoicie.
A nawet jeśli nie, to i tak będę w nim chodzić. Kropka.
Czytam książkę Jana Balabana "Zapytaj taty".
Czytam i nie wiem, o co chodzi. Normalnie czeski film, bo tez i książka tego pochodzenia. Z opisu na obwolucie wynika, że przyjaciel, żona i trójka rodzeństwa (po śmierci ojca tych ostatnich) zaczyna dostawać listy od dawnego przyjaciela, w których sugeruje on, że tenże ojciec w czasach komunizmu być donosicielem i Bóg wie, co jeszcze.
Żaden z bohaterów nie rozumie i nie wierzy w te nowiny.
Ogólnie książka jest dość chaotyczna i niezrozumiała.
Sama nie wiem, dlaczego jeszcze ją czytam. Chyba tylko z braku innej lektury.
Na drutach za to UFO-k, rozpoczęty i już nawet chodzony.
Dorabiam rękawy do kamizelki. Miałam za dużo różnego rodzaju bawełny, więc dokupiłam moher i tworzę sweter.
Niemal każdy motek miał inny odcień i grubość ale mam nadzieję, że wyjdzie przyzwoicie.
A nawet jeśli nie, to i tak będę w nim chodzić. Kropka.
środa, 21 października 2015
WDiC i czarny sweterek i dwie książki
Środa z Maknetą, czyli wspólne dzierganie i czytanie - patrz pasek boczny.
Dziś mam dwa zdjęcia.
Pierwsze zrobione w pośpiechu wczesnym rankiem z książką z poprzedniego tygodnia - Artur Kasprzycki "Cypryjska ruletka". Książka opowiada o Rafale, który znużony życiem bankowca w pięknym Krakowie wyrusza na Cypr. Poznaje tam Saszę, który załatwia mu pracę przy demontażu instalacji azbestowych w angielskich bazach wojskowych. Niebawem dowiadują się, że jest to tylko część działalności wykonywanej przez pracodawcę. Na jaw wychodzi prawda - międzynarodowy przemyt narkotyków i broni.
Obaj koledzy zostają wciągnięci w śledztwo służb specjalnych.
Drugie zdjęcie przedstawia stan aktualny, czyli książka druga: Janet Evanowich "Stephanie Plum. Dziewczyny nie płaczą".
Jest to kolejna książka z tej serii. Stephanie znowu ma złapać przestępcę, z tym, że teraz owym przestępcą jest jej mentor i przyjaciel - Komandos. Dziewczyna nie chce łapać przyjaciela ale on potrzebuje jej pomocy.
Książka łatwa, miła i przyjemna.
A sweter jakoś się nie chciał sam zrobić, choć zostało mi bardzo niewiele, żeby skończyć.
Dziś mam dwa zdjęcia.
Pierwsze zrobione w pośpiechu wczesnym rankiem z książką z poprzedniego tygodnia - Artur Kasprzycki "Cypryjska ruletka". Książka opowiada o Rafale, który znużony życiem bankowca w pięknym Krakowie wyrusza na Cypr. Poznaje tam Saszę, który załatwia mu pracę przy demontażu instalacji azbestowych w angielskich bazach wojskowych. Niebawem dowiadują się, że jest to tylko część działalności wykonywanej przez pracodawcę. Na jaw wychodzi prawda - międzynarodowy przemyt narkotyków i broni.
Obaj koledzy zostają wciągnięci w śledztwo służb specjalnych.
Drugie zdjęcie przedstawia stan aktualny, czyli książka druga: Janet Evanowich "Stephanie Plum. Dziewczyny nie płaczą".
Jest to kolejna książka z tej serii. Stephanie znowu ma złapać przestępcę, z tym, że teraz owym przestępcą jest jej mentor i przyjaciel - Komandos. Dziewczyna nie chce łapać przyjaciela ale on potrzebuje jej pomocy.
Książka łatwa, miła i przyjemna.
A sweter jakoś się nie chciał sam zrobić, choć zostało mi bardzo niewiele, żeby skończyć.
środa, 14 października 2015
WDiC i turkusowy przerywnik
Tak jakoś mi się czarno zrobiło w robionym swetrze, że musiałam zrobić sobie od niego przerwę.
I powstają mitenki w kolorze turkusowym, chociaż kolor na zdjęciu na to nie wygląda.
A ponieważ wpis jest sponsorowany przez wspólne dzierganie i czytanie z Maknetą - pasek boczny, to książka też jest.
"Cypryjska ruletka" Artura Kasprzyckiego. Właściwie niewiele mogę powedzieć na temat tej ksiażki bo przeczytałam zaledwie kilkanaście stron. Jednakowoż, po ich lekturze mogę powiedzieć, że zapowiada sie ciekawie, a że dotyczy bohatera z Krakowa to jakoś bardzo swojsko i miło od razu.
I powstają mitenki w kolorze turkusowym, chociaż kolor na zdjęciu na to nie wygląda.
A ponieważ wpis jest sponsorowany przez wspólne dzierganie i czytanie z Maknetą - pasek boczny, to książka też jest.
"Cypryjska ruletka" Artura Kasprzyckiego. Właściwie niewiele mogę powedzieć na temat tej ksiażki bo przeczytałam zaledwie kilkanaście stron. Jednakowoż, po ich lekturze mogę powiedzieć, że zapowiada sie ciekawie, a że dotyczy bohatera z Krakowa to jakoś bardzo swojsko i miło od razu.
wtorek, 6 października 2015
WDiC i kontunuacja czarnego swetra
Dzierganie, jak w tytule - korpus swetra się zrobił. Teraz czas na rękawy, a na końcu głęboki dekolt.
Zgodnie z tradycją środową, czas na zabawę z Maknetą.
W tym tygodniu w czytaniu mam książkę, która daje do myślenia.
"Ta druga" Karoliny Wilczyńskiej.
Opis z okładki: "Ile jesteś w stanie poświęcić dla mężczyzny, którego kochasz? Jak to jest, kiedy ta druga zabiera męża, ojca, partnera i przyjaciela? Czy jest możliwe, żeby zacięte rywalki połączyła nić porozumienia?"
Jeśli myślicie, że opis dotyczy rywalki - kochanki męża lub jakiejś kobiety z przeszłości, to się mylicie. Ja też uległam temu stereotypowi. Prawda jest jednak taka, że ta książka opowiada o trudnych relacjach teściowej i synowej.
Lena, to kobieta, która opowiada o sobie jej relacji z teściową. Dla niej to trudne przeżycia, których http://www.makneta.com/doświadczyła na przestrzeni kilkunastu lat małżeństwa.
Nie chodzi o jakieś awantury, czy bijatyki ale o sposób traktowania, brak akceptacji, stawianie na swoim.
grahasil, reni, Kasia J., Maria i Ola, dziękuję za miłe komentarze.
Korespondentka wojenna - podeślę ci schemat na maila, może być?
Zgodnie z tradycją środową, czas na zabawę z Maknetą.
W tym tygodniu w czytaniu mam książkę, która daje do myślenia.
"Ta druga" Karoliny Wilczyńskiej.
Opis z okładki: "Ile jesteś w stanie poświęcić dla mężczyzny, którego kochasz? Jak to jest, kiedy ta druga zabiera męża, ojca, partnera i przyjaciela? Czy jest możliwe, żeby zacięte rywalki połączyła nić porozumienia?"
Jeśli myślicie, że opis dotyczy rywalki - kochanki męża lub jakiejś kobiety z przeszłości, to się mylicie. Ja też uległam temu stereotypowi. Prawda jest jednak taka, że ta książka opowiada o trudnych relacjach teściowej i synowej.
Lena, to kobieta, która opowiada o sobie jej relacji z teściową. Dla niej to trudne przeżycia, których http://www.makneta.com/doświadczyła na przestrzeni kilkunastu lat małżeństwa.
Nie chodzi o jakieś awantury, czy bijatyki ale o sposób traktowania, brak akceptacji, stawianie na swoim.
grahasil, reni, Kasia J., Maria i Ola, dziękuję za miłe komentarze.
Korespondentka wojenna - podeślę ci schemat na maila, może być?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















