Dość długo nic nie pokazywałam i w ogóle nie zaglądałam na bloga ani swojego ani innych
blogowiczek. Z różnych względów, o których pisać nie chcę, nie chciało mi się wcale zaglądać do kompa.
Nie znaczy to jednak, że nic nie robiłam.
Trochę "podziergiwałam".
Oto efekt działań.
Włóczka, to jakaś mieszanka czegoś z akrylem, w kolorze popielatym, druty nr 4, a wzór pochodzi z książki Ireny Szymańskiej "Album splotów na drutach".
Rozmiar tego potwora to 170/75 cm.
Jest na tyle duża, żeby się otulić nią dokładnie. Jednak rozmiar sprawił, że ciężko było całość umieścić na zdjęciu. No i cienie przeszkadzały skutecznie.
Tu kolor najbliższy prawdzie.
A to zajawki prac, które są w toku:
1. sweterek bawełniany w kolorze białym
2. sweter z anilany w kolorze grafitu.
Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny.
Karolcia, dziękuję za wyróżnienie. Przepraszam, że tak późno o tym piszę ale to ma związek z tym, że nie miałam nastroju na pisanie na blogu.
piątek, 11 listopada 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Absolutnie cudno-piękny!
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba!!!!A te zajawki ciekawie wyglądają!!!
OdpowiedzUsuńpiękny szal
OdpowiedzUsuńWitaj! Piękny szal, bardzo mi się podoba!!! Pozdrawiam:)))
OdpowiedzUsuńPiękny szal, a ta zajawka grafitowego swetra o wow już mnie zaintrygowała.
OdpowiedzUsuńPiękny szal!!!
OdpowiedzUsuńszal bomba! wzór w zbliżeniu powala:)) i te warkocze granatowe z bąbelkami - ciekawam, co z tych zajawek się wyłoni....
OdpowiedzUsuń