środa, 21 października 2015

WDiC i czarny sweterek i dwie książki

Środa z Maknetą, czyli wspólne dzierganie i czytanie - patrz pasek boczny.
Dziś mam dwa zdjęcia.
Pierwsze zrobione w pośpiechu wczesnym rankiem z książką z poprzedniego tygodnia - Artur Kasprzycki "Cypryjska ruletka". Książka opowiada o Rafale, który znużony życiem bankowca w pięknym Krakowie wyrusza na Cypr. Poznaje tam Saszę, który załatwia mu pracę przy demontażu instalacji azbestowych w angielskich bazach wojskowych. Niebawem dowiadują się, że jest to tylko część działalności wykonywanej przez pracodawcę. Na jaw wychodzi prawda - międzynarodowy przemyt narkotyków i broni.
Obaj koledzy zostają wciągnięci w śledztwo służb specjalnych.




Drugie zdjęcie przedstawia stan aktualny, czyli książka druga: Janet Evanowich "Stephanie Plum. Dziewczyny nie płaczą".
Jest to kolejna książka z tej serii. Stephanie znowu ma złapać przestępcę, z tym, że teraz owym przestępcą jest jej mentor i przyjaciel - Komandos. Dziewczyna nie chce łapać przyjaciela ale on potrzebuje jej pomocy.
Książka łatwa, miła i przyjemna.




A sweter jakoś się nie chciał sam zrobić, choć zostało mi bardzo niewiele, żeby skończyć.

niedziela, 18 października 2015

Chusta "Enzian" w kolorze śmietankowym

Włóczka Sublime Lace 396 kremowy biały (100 % merynos; 25 g/ 350 m). Zużyłam około 60 gram.
Wzór Enzian dostępny za darmo między innymi u Grahasil.
Już robiłam tę chustę na Maranciakach w 2011 roku. Poprzednia wyszła TAK.
W tej wersji border poszerzyłam o jeden schemat.
Druty nr 4.
Rozmiar: 175/80 cm.

Chusta bierze udział w zabawie Maknety - 12 chust i szali w jeden rok jako chusta październikowa.


















środa, 14 października 2015

WDiC i turkusowy przerywnik

Tak jakoś mi się czarno zrobiło w robionym swetrze, że musiałam zrobić sobie od niego przerwę.
I powstają mitenki w kolorze turkusowym, chociaż kolor na zdjęciu na to nie wygląda.

A ponieważ wpis jest sponsorowany przez wspólne dzierganie i czytanie z Maknetą - pasek boczny, to książka też jest.
"Cypryjska ruletka" Artura Kasprzyckiego. Właściwie niewiele mogę powedzieć na temat tej ksiażki bo przeczytałam zaledwie kilkanaście stron. Jednakowoż, po ich lekturze mogę powiedzieć, że zapowiada sie ciekawie, a że dotyczy bohatera z Krakowa to jakoś bardzo swojsko i miło od razu.





niedziela, 11 października 2015

12 czapek w jeden rok - finał

To październikowa czapka - ostatnia z serii 12 czapek w jeden rok, zabawy zorganizowanej przez Korespondentkę Wojenną na jej blogu.

Przyznam, że zabawa była przednia jednak z radością kończę ten etap.
Nie znaczy to jednak, że kończę z czapkami w ogóle ale póki co, mam inne projekty do zrobienia.

Ale do rzeczy.
Ta czapka została zrobiona z włóczki z domowych zapasów: Regia 3 ply w kolorze granatowym (25% poliamid/ 75 % wełna; 50 g/ 210 m).
Druty: nr 3,5/ 4
Wzór własny.








Monika S, się rozpędziłam za bardzo :)
AnnaAnettaAnnette ;-),  książka właśnie jest pozytywna, choć opowiada o trudnych relacjach i kończy się dobrze.

wtorek, 6 października 2015

WDiC i kontunuacja czarnego swetra

Dzierganie, jak w tytule - korpus swetra się zrobił. Teraz czas na rękawy, a na końcu głęboki dekolt.

Zgodnie z tradycją środową, czas na zabawę z Maknetą.

W tym tygodniu w czytaniu mam książkę, która daje do myślenia.
"Ta druga" Karoliny Wilczyńskiej.
Opis z okładki: "Ile jesteś w stanie poświęcić dla mężczyzny, którego kochasz? Jak to jest, kiedy ta druga zabiera męża, ojca, partnera i przyjaciela? Czy jest możliwe, żeby zacięte rywalki połączyła nić porozumienia?"
Jeśli myślicie, że opis dotyczy rywalki - kochanki męża lub jakiejś kobiety z przeszłości, to się mylicie. Ja też uległam temu stereotypowi. Prawda jest jednak taka, że ta książka opowiada o trudnych relacjach teściowej i synowej.
Lena, to kobieta, która opowiada o sobie jej relacji z teściową. Dla niej to trudne przeżycia, których http://www.makneta.com/doświadczyła na przestrzeni kilkunastu lat małżeństwa.
Nie chodzi o jakieś awantury, czy bijatyki ale o sposób traktowania, brak akceptacji, stawianie na swoim.


grahasilreniKasia J.Maria i Ola, dziękuję za miłe komentarze.
Korespondentka wojenna - podeślę ci schemat na maila, może być?

niedziela, 4 października 2015

Ponczo Fumiko

Włóczki:
1. Lana Grossa Garzato Fleece 7 fioletowo czarny (70 % alpaka/ 30 % poliamid; 50 g/ 225 m),
2. Lana Grossa Alpina 23 bordowy ( 80 % wełna/ 20 % poliamid; 100 g/ 210 m).
Druty nr 7.
Wzór własny - kombinacja warkoczy i podwójnego ryżu.
Rozamir uniwersalny.











środa, 30 września 2015

WDiC i czarny sweter

Środa z Maknetą, czyli wspólne dzierganie i czytanie - pasek boczny.

Zacznę od czytania.
W tym tygodniu to Izabela Czajka Stachowicz "Małżeństwo po raz pierwszy".
Pierwsze wrażenia: wysoce irytująca postać! Aż dziw bierze, że nadal czytam tę książkę.
Autorka w książce opisała swoje wspomnienia z lat międzywojennych, kiedy to jako młoda dziewczyna ucieka z domu w ramach sprzeciwu. Sprzeciw dotyczy decyzji jej ojca, który nie chce się zgodzić na jej ślub z Olkiem. Olek studiuje i jest w niej zakochany. Dla niej zmienia wyznanie na mojżeszowe. Problem polega na tym, ze w czasie ucieczki uczucia Izabeli ulegają zdecydowanemu ochłodzeniu. Co prawda wychodzi za mąż ale od pierwszych chwil małżeństwa zastanawia się na co jej to było potrzebne, zaczyna go nienawidzić. Biedny Olek robi co w jego mocy, żeby małżeństwo przetrwało, zgadza się na jej wszystkie głupie fanaberie. A ma co wybaczać!
W końcu dochodzi do tego, ze Izabela zachodzi w ciążę i usuwa ją ponieważ twierdzi, ze ona nie nadaje się do posiadania dzieci.
Olek wyjeżdża do Wiednia, a ona "odpoczywa" od niego. Wygląda to tak, ze właściwie cały czas Iza plącze się bo różnych lokalach w towarzystwie ówczesnej bohemy.
W końcu jej ojciec zmusza ją do wyjazdu do Wiednia za mężem. Tam też robi problemy ale jakoś póki co dogaduje się z mężem.

Jestem tą postacią totalnie zirytowana i nie wiem, czy czytam nadal tę książkę bo jest to miara dobrej twórczości (czyt.: porusza), czy uległam własnej ciekawości bo i czasy ciekawe i chciałabym wiedzieć, jak się potoczą dalsze losy bohaterki?




Tymczasem na drutach czarny sweter z podrabianym wzorem angielskim. Muszę to szybko dokończyć bo czarny to nie jest mój ulubiony kolor do robienia w autobusie przy słabym światełku ani też wieczorami.

wtorek, 29 września 2015

Komin Grasili

Komin powstał z dwóch motków włóczki Lana Grossa Garzato Fleece  5 szary (70 % alpaka/30 % poliamid; 50 g/ 225 m).
Druty nr 6,5.
Wzór własny: podwójny ryż z jednym asymetrycznym warkoczem, który biegnie wzdłuż brzegu.
Rozmiar w obwodzie 82 cm, wysokość - 40 cm.
Dobrze sprawdzi sie też jako mini ponczo/ narzutka na ramiona dla kogoś w rozmiarze 34/36.











Dziękuję za odwiedziny i niezwykle miłe komentarze.

środa, 23 września 2015

WDiC i szare coś

Szare coś stanowi coś pomiędzy ponczem a szalem. Zobaczę, co z tego wyjdzie z posiadanej ilości dwóch motków po 220 metrów.
W czytaniu w zabawie z Maknetą - wspólne dzierganie i czytanie - pasek boczny książka polskiej autorki - Joanny Jodełki " Kamyk".
Historia dzieje się w Poznaniu. Znany biznesmen zostaje zastrzelony na ulicy. Sprawca zranił również jego pracownicę, Ewę. Świadkiem tego zdarzenia była córka Ewy - Kamila, nazywana Kamykiem. Dziewczynka jest niewidoma ale nie znaczy to, że nie jest w stanie rozpoznać sprawcy.
Akcja toczy się wartko, język opowiadania jest bardzo sugestywny.
Zagłębiłam się w lekturze i ciężko mi się od niej oderwać.



poniedziałek, 21 września 2015

Mitenki/ zarękawki "BUBBLE MITS"

To kolejne zamówienie dla Pani Iwony, żeby łapki nie marzły przy pracy.

Wzór pochodzi z książki Mary Webb "Robótki na drutach".
Druty nr 4,5.
1 motek włóczki Debbie Bliss Blue Faced Leicester Aran 9 w kolorze fuksji (100 % wełny leicester; 75 m/ 50 g).








środa, 16 września 2015

WDiC i znowu jakoś więcej

Jakoś tak się porobiło, że robótek mam pokończonych dość sporo i nie są pokazywane, bo albo szal/ chusta i "oszczędzam" je na akcję 12 szali albo nie mam natchnienia na siadanie do komputera i wklepywanie postów....
Już mnie chyba dopada jakaś lekka depresja jesienna. Niby ciepło i lato znowu wróciło ale jakoś mi tak smętnie na myśl o zbliżających się zimnych dni. Już widać ewidentnie, że bardzo szybko robi się ciemno i tylko czekać, jak będę do domu docierać po zmroku.

A robótkowo nie wiedzieć czemu, znowu namnożyło się robótek i aktualnie mam na drutach różne dzieła. W tym czarny sweter na zamówienie z merynosa i powrót do jedwabiu Soft Silk - też sweter.
Obie rzeczy chciałabym skończyć jak najszybciej.
Jedwab ponieważ chciałbym, żeby klientka jeszce skorzystała z lata i zdążyła ponosić sweterek, w dodaktu dość czasu już ta robótka u mnie przeleżała.
Czarne, z powodów opisanych powyżej, czyli -  robi się szybciej ciemno, co mocno utrudnia takie prace.
Trzymajcie kciuki za powodzenie moich planów.

A wszystko to okraszone przerywnikiem, który ostatnio zaprzątał moje myśli, czyli książka "Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy" Janet Evanovich.
Strasznie mnie wciągnęła ta książka. Zupełnie inna niż poprzednia, którą czytałam ostatnio. Ta jest lekka i przyjemna czytała się na tyle dobrze, ze właśnie ją skończyłam i na pewno będę szukała innych pozycji tej autorki.
Rzecz się dzieje w Stanach.Stephanie Plum straciła pracę i jej matka sugeruje, żeby poszła do kuzyna, który potrzebuje kogoś, kto będzie porządkował dokumenty w jego firmie poręczycielskiej.
Okazuje się jednak, że to marne grosze ale za to dzielna Stephanie może zostać łowcą nagród w tejże firmie bo akurat jest do złapania Morelli. Poszukiwany w związku z popełnionym morderstwem.
Nic osobistego - Stephanie jako nastolatka uległa jego urokowi, on nawet nie zadzwonił więc uważa że ma prawo się na nim odegrać. Nie bez znaczenia jest fakt, ze nagroda za dostarczenie go na policję wynosi 10 000 dolarów. Któż by nie uległ?
Po drodze musi nauczyć się posługiwać bronią, złapie dwóch innych przestępców, narazi się pewnemu bokserowi i będzie walczyła o swoje życie...

Już przeczytałam tę książkę i bardzo, bardzo polecam. Na jej podstawie powstał film o tym samym tytule. Aż muszę obejrzeć!
A wszystko to związane jest ze wspólnym dziergniem i czytaniem z Maknetą - pasek boczny.



poniedziałek, 14 września 2015

Wrześniowe spotkanie robótkowe w amiQs Kraków

... przeszło już do historii.
A było tak, jak na zdjęciach - dziergało się!








Pozdrawiam wszystkie uczestniczki i zapraszam na kolejne spotkanie w październiku.

piątek, 11 września 2015

Szal "India Stole"

Włóczka Fuberspates Scrumptious Lace 501 wiśniowy (45 % jedwab/ 55 % wełna merynosa; 100 g/ 1000 m).
Rozmiar: 230/ 60 cm.
Druty: 4
Koraliki: 500 szt.
Wzór szala India Stole by Sylvia Beez jest dostępny za darmo na Raverly.

Jakiś czas temu żaliłam się, że mi na niego zbrakło włóczki. A całego nowego motka nie było sensu kupować.
Na szczęście poratowała mnie Samosia, za co jeszcze raz dziękuję serdecznie.
Miałam na niego ochotę już bardzo dawno temu ale jakoś nie zabrałam się za wykonanie go wcześniej.
Teraz nawet wiem, dlaczego. Uparłam się dodać do niego koraliki. We wzorze jest ich 500 szt. Każdy koralik jest umieszczony na przerobionym oczku.
Wcześniej gdzieś pisałam, że miało być ich 1000, a wrażenie w trakcie pracy miałam takie, jakby miałoby ich być 10 000.
Mozolna praca. Ale efekt, przyznam - bardzo mi się podoba.














Najtrudniejszy etap?
Zaraz po koralikach, to próba zrobienia zdjęcia w taki sposób aby pokazać całość tego pięknego wzoru.
Jak widać nie do końca się to udało. Ale tylko taki kawałek pustej ściany udało mi się znaleźć i z pomocą mężowskich i córczynych rączek w miarę możliwości - obfociłam.


renya, ja się spotkałam z tym tematem właśnie w tej książce,
BEATA REDZIMSKAAnetta, zakończone robótki uskrzydlają, zwłaszcza te długo zalegające.

środa, 9 września 2015

WDiC i niebieska chusta

Właśnie udało mi się zakończyć kilka ważnych projektów i lekko mi na duszy.
Na tyle lekko, że mogłam spokojnie zacząć nową chustę.
Chusta w niebieskościach z Araucanii będzie się spokojnie dziergać w autobusie.

Co prawda jeszcze mam pewne zaległości ale one już niebawem również zostaną zrealizowane. Ale ona muszą jeszcze podejrzewać do wykończenia i pokazania.

Tymczasem w książkach, razem z Maknetą, w ramach wspólnego dziergania i czytania...
Po ostatniej porażce, mam przyjemność czytać teraz książkę, która daje do myślenia - "Dowód życia" R. March i J. Hudson.
Jest to opowieść o policjancie, który po przejściu na emeryturę zaczyna uczyć trudne dzieciaki z gangów kryminalistyki. Wiedzie spokojne życie u boku żony, kiedy nagle dostaje udaru i całe jego życie zatrzymuje się w czasie.
Jego sparaliżowane ciało przestało funkcjonować więc dla lekarzy i najbliższych, jest to obraz człowieka, który powoli odchodzi.
Istotne jest jednak to, ze jego umysł nadal funkcjonuje. Nie jest to super sprawność ale on nadal czuje, widzi i jest świadomy tego, co się dzieje dokoła.

Doskonała pozycja dla tych, którzy opowiadają się za eutanazją. Warto przeczytać.


środa, 2 września 2015

WDiC i jedwab

Post w ramach zabawy u Maknety - pasek boczny.
Dziś późno piszę więc będzie krótko.

Dzierga się tunika w białym jedwabiu z poprzedniego posta. Tuż, tuż będę kończyć bo termin goni.

Czytanie: Ludmiła Piasecka "52 tygodnie". Mam mieszane uczucia. nie będę opisywać treści, bo zaczyna się standardowo - znudzona dotychczasowym życiem kobieta w obliczu  nadchodzących urodzin (35), postanawia zmienić swoje życie. W ciągu kolejnych 52 tygodni ma zrobić coś innego, żeby wyrwać się ze swojego nudnego życia.
Niby obiecujące. Niestety, książka w moim przekonaniu to ani poradnik ani fabuła. Coś pomiędzy. Dla mnie jest to książka nieciekawa, trochę stylizowana na język poetycki. Chaos. A do tego "kwiatek" w postaci powtarzającego się wyrażenia "rodzinny ludek", jakby nie można było napisać, np. dzieci, rodzeństwo, czy po prostu - córka, syn, mąż.

W opisie na obwolucie brzmi dumnie hasło: "...początek zmian, które mają poprawić jakość życia. Mogą się one stać inspiracją także dla czytelniczek, które pragną czegoś więcej niż tylko bycia trybikiem w m wchanizmie codzienności."

Mnie po 60 stronach przeszła ochota na czytanie dalszych rozdziałów.


środa, 26 sierpnia 2015

WDiC i czarne i białe

Środa z Maknetą, czyli wspólne dzierganie i czytanie - pasek boczny.

Książka: Iwona Mejza "Wszystkie grzechy nieboszczyka". Pani Bożenka, kasjerka w firmie ubezpieczeniowej przychodzi rano do pracy... a tam trup. Pod biurkiem.
Tytułowy nieboszczyk okazuje się nowym pracownikiem, ledwo przyjętym do pracy na stanowisko agenta ubezpieczeniowego.
Okazuje się, że ów denat wystawiał ubezpieczenia zanim zaczął pracować. Tuż po tej śmierci następuje kolejna. Biuro huczy od plotek i domysłów. Policja doszukuje się coraz większych przekrętów i szuka mordercy.

Książka jest świetna. Bardzo zgrabnie napisana historia, nie ociekająca krwią za to pokazująca naszą skłonność do plotek, romansów i małych kombinacji.


Robótki:
1. czarny szal w trakcie pracy, który pokazywałam jako niedoszły projekt kilka WDiC temu. Jakoś do mnie nie przemówił w wersji pierwotnej. Został zwinięty do motka, a teraz robię dokładnie ten sam wzór... tylko nieco inaczej i mam już gotowe około 70 % pracy.
2. biała tunika z jedwabiu na zamówienie i w dodatku na cienkie druty i krótki termin.
Niestety etap, który tu widać, za chwilę zostanie zniweczony i rozpoczęty na nowo.

A żółty sweterek poprzednio pokazywany, oczywiście leży w domu i czeka na swoją kolej, chociaż miała to być wersja dość szybko skończona bo to bawełna, a wakacje się kończą.
Cóż - dziecko wybaczy i poczeka.


Zdjęcie słabe i książkę ledwo widać  ale warto przeczytać jako lekturę na wakacje.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Cieszę się, że spodobało się wam nowe logo i klasyczna szarość czapki.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Czapka "WRIST HAT"

Włóczka z domowych zapasów w składzie 85 % wełna/ 15 % moher; 50 g/ 60 m w klasycznej, lekko melanżowej, szarości.
Druty nr 6,5
Wzór własny.
Można ją nosić z dużym odwinięciem lub tradycyjnie.
Rozmiar: 52 - 56.

Czapka bierze udział w wyzwaniu 12 czapek w jeden rok u Korespondentki Wojennej jako czapka sierpniowa.