środa, 26 listopada 2014

Wspólne dzierganie i czytanie i masa różnych

Do robótek z poprzedniego tygodnia, czyli:

1. blue sweterek dla mnie (Babyalpaca BC Garn),
2. mix pink z czterech różnych nitek, w tym Dolly Maxi Laines du Nord,


dołączyła właśnie:

1. kolejna wersja poncza z moheru Angel Debbie Bliss,
2. sweter z Alpaca dk Artesano.



A do tego książka, żeby być w temacie Wspólnego dziergania i czytania z Maknetą.

Książka nosi tytuł "Major" Marcina Ciszewskiego.

Pierwszy Samodzielny Batalion Rozpoznawczy w 2007 roku ma wyruszyć do Afganistanu.
Najlepiej wyszkoleni żołnierze zaopatrzeni w broń najnowszej generacji, w tym takie fantastyczne cuda techniki, które mogą przenosić żołnierzy w czasie, co w razie ewentualnego niepowodzenia akcji może pomóc im wrócić i naprawić, co skopali.
I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że w grupie speców znaleźli się Polacy, którzy postanowili naprawić nam historię i przenieśli się do czasów II wojny światowej.
Pech chciał, że podczas jednej z walk z hitlerowcami, urządzenie zostało uszkodzone i żołnierze utknęli w latach 40.

Akcja dość często skacze po historii i geografii.

Na razie jestem na początku książki więc jeszcze nie wiem, co będzie się działo dalej i jak potoczą się losy żołnierzy.
Jedno jest pewne, nie jest to typowa historia wojenna. Czyta się dobrze i lekko mnie zaczyna wciągać. A do tego intrygujące pytanie "co by było, gdyby..?"

Dziękuję za odwiedziny i komentarze


11 komentarzy:

  1. Fabuła książki brzmi ciekawie - myślę, że z "Majora" mógłby być niezły film :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała seria Ciszewskiego jest rewelacyjna! Ja słuchałam audiobooków i byłam zachwycona. Mąż też:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowała mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Do Ciszewskiego sie przymierzam od dłuższego czasu, ale jakoś nam na razie nie po drodze. Łączenie nitek daje świetne efekty. Miała zrobiony z takiego pomieszania komin, który wyglądał rewelacyjnie. Muszę i ja spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka brzmi bardzo zachęcająco, muszę koniecznie zapamiętać. Kiedyś widziałam sweter z 4 nitek, co kawałek zmieniało się ukłąd kolorów i wychodził cieniowany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo, brzmi ciekawie ;) Temat podrózy w czasie i naprawiania przeszłości jest bardzo ciekawy, chociaż też dosyć niebezpieczny... Na ile można sobie pozwolić, żeby jeszcze więcej nie zepsuć?

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj naprawianie przeszłości ryzykowne... ale książka może być ciekawa :D
    U ciebie też nie nudno. Tyle projektów... najbardziej jestem ciekawa poczwórnie fioletowego :]

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale sie duzo dzierga i same ciekawe rzczy ;) A ksiazka chyba tez ciekawa? ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten fioletowy moher uroczy, naprawic historie? Wykorzystujac nowoczesna bron zmienic bieg minonych zdarzen? Ciekawa jestem jak to sie konczy? Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło jeśli pozostawisz ślad swojej obecności w postaci komentarza.