wtorek, 3 kwietnia 2012

Sweter jeszcze zimowy

Już dawno powinnam skończyć to dzieło, ale różne sprawy rodzinne wstrzymywały prace i tak, zamiast w okolicach października, oddałam go właścicielce w tym tygodniu. Na szczęście pogoda jest taka, że można uznać, że jeszcze da się w nim wystąpić w tym sezonie.
Sweter został zrobiony z 4 motków "Puchatki" w ciemno grafitowym kolorze, czego nie bardzo można się dopatrzeć, niestety. Druty nr 5/6, a wzór pochodzi z gazetki 9/2009. rozmiar 42/44
I cóż, pasek jest mój, a nie właścicielki - nie miałam bardziej pasującego :/








Zdjęcia takie sobie... Walczyłam z wiatrem, aparatem i manekinem równocześnie. Teraz żałuję, że nie zrobiłam jeszcze fotki na płasko. Na tych zdjęciach nie widać, jak się układa cały karczek na górze, a w nim urok największy.

Dziękuję za komentarze i odwiedziny.

środa, 14 marca 2012

Znowu koraliki


Mówiłam, że za mną łażą i się nie chcą odczepić. Tym razem poczyniłam 2 pary kolczyków i dwie bransoletki. Wszystkie są robione metodą zaczerpniętą z filmiku, który znalazłam na blogu Evy Marii Keiser.
A filmik TU.
Bardzo fajna metoda, choć na moich wyrobach wcale nie widać żądanego "cubica".
Wszystkie wytwory są zrobione ze szklanych  koralików typu seeds beads i żyłki, tudzież dodatków metalowych.
Przy okazji odkryłam, że takich koralików to ja mam tyle, że mogę całkiem spokojnie rozpocząć hurtową produkcję. Kto wie, kto wie...










Dziękuję za komentarze i odwiedziny.

grahasil , tu nadal geometryczne formy :)

piątek, 9 marca 2012

Kolczyki

Od jakiegoś czasu łaziły za mną koralikowe twory. Więc poświęciłam parę chwil i wykonałam  dwie pary kolczyków z myślą o koleżance, której się kiedyś spodobały inne moje kolczyki.
Mam nadzieję, że spodobają się i te.

Pierwsze wykonane z koralików szklanych,  długość bez bigla 4 cm.
Nie jestem pewna, czy widać, że są to sześciany z koralikiem w środku?
Wzorek wypatrzyłam kiedyś w internecie i nijak nie mogę teraz znaleźć źródła.






 A tu typowe kule z podwójnych stożków 5 milimetrów. Wielkość kuli - 2 cm.

 

Dziękuję za komentarze.
magda, grahasil, odwagi mi brak. Poza tym, nie chciałabym żeby któraś z was zeszła z tego świata ze śmiechu ;)





poniedziałek, 5 marca 2012

Dwudniowe stringi

Nie chodzi, oczywiście o czas ich użytkowania, ale o czas spędzony na wykonaniu tychże ;)
Ponieważ mam aktualnie na szydełku/drutach dwa projekty w kolorach mocno ciemnych, wymyśliłam sobie do zrobienia coś na ciemnawe wieczory, żeby oczom dać odpocząć. I tak powstały moje pierwsze szydełkowe stringi. Na szydełku nr 1 z resztki bawełny. Zużyłam niecałe 20 gram, a wzór elementów wzięłam z gazetki "Swetry" 5/2008.
Nie jestem z nich wybitnie dumna... nie miałam pomysłu na ich zadnią część ale jakoś to wyszło.



Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

magda, jeszcze nie wiem bo sezon zimowy się kończy, a to dość gruba włóczka.

poniedziałek, 27 lutego 2012

Czapka + szalik

Zostałam obdarowana włóczką w kolorze czerwonym , śliwkowym, granatowym... i jakimś takim w okolicy beżu.

Skład, widać.


Darczyńcy, a raczej darczyńczyni, postanowiłam się odwdzięczyć kompletem zimowym w postaci czapki i szalika, ponieważ wykazała chęć posiadania kompletu w czerwieni.
Efekt widać na właścicielce. Chociaż kolory nie te ale to tak na szybko robione zdjęcia w domu i przy sztucznym świetle.



Spodobał się i już chyba jest noszony.
Skorzystałam z tego wzoru. Zrobiłam ten komplet podwójną nitką, na drutach nr 5 i 6. Wykorzystałam niemal całe 2 motki, czyli około 200 gram.

Cieszę się, że spodobały się wam (s)twory mojego dziecięcia, dziękuję również za miłe słowa na temat bransoletki.

sobota, 18 lutego 2012

Szydełkowa bransoletka i ...ufoki....

Przy pomocy tej książki:


Zrobiłam sobie szydełkową bransoletkę w pięknym, czerwonym kolorze.
Bransoletka składa się z trzech kwiatków, ma w obwodzie 19 cm i szerokość 5,5 cm.
Robiona ściśle na szydełku nr 8, nie potrzebowała usztywniania.




Poniżej, zdecydowanie realniejszy kolor.





W tym samym czasie moja córka uskuteczniała bliższe kontakty szydełkowe z przedstawicielami "obcych". Chociaż ona twierdzi, że jedno z "nich" to ... mysz...

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
malaala, jak spróbujesz, to zobaczysz, ze to nie takie trudne.
guga, wiesz mi na słowo, to raczej róż, tylko ciężko to uchwycić moim aparatem.

piątek, 10 lutego 2012

Szyjogrzej

Wynalazłam na ciuchach niewiadomego rodzaju i pochodzenia włóczkę, którą musiałam zużytkować już natychmiast, a że jest jej niewiele, a w szyję lubię mieć ciepło...powstał golfik typu szyjogrzej.
Cudo owe w kolorze przydymionego różu i w ilości około 90 gram, zostało zrobione od góry, czyli od golfa.
Za pomocą drutów nr 5, wzoru 318/03 zaadaptowanego z serwety, wynalezionej w przestrzeni sieci, wyszedł tak:





Dziękuję za komentarze i odwiedziny.
agus2003 zagoń dzieci, będą się bawić i jednocześnie pomogą.
makramka pomyślę o tym :)

czwartek, 2 lutego 2012

Test

Jakiś czas temu kupiłam sobie na ciuchach sweterek. Głównie ze względu na grubość nitki ale też ze względu na skład włóczki, a jest nie byle jaki:



W ładnym ciemno czerwonym kolorze. Teraz leży w postaci kawałków i czeka na prucie



A, żeby zobaczyć, jak się toto będzie zachowywało w naturze, w ciągu godziny wydziergałam sobie małą serwetkę, która od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie.
Wzór owej pochodzi z książki Wery Tuszyńskiej "Serwety", na drutach nr 2.
Test wyszedł pomyślnie!


Nitki nie pochowane ale zabieg był celowy. Zamierzam mianowicie spruć owe dzieło i dodać do większej całości.



A tu pokazuję sweter, który dawno temu zrobiłam dla teściowej.Wygrzebałam go robiąc porządki w jej rzeczach. Jest już nieco sfatygowany ale w najbliższym możliwym czasie też zostanie przerobiony na coś innego.



Zrobiony z około 550 gram szenili w bordowym kolorze. Służył za coś w rodzaju podomki, żeby można go było narzucić na siebie po wstaniu z łóżka.



Dziękuję za komentarze i odwiedziny.
makramka, Katarzyna, takie skarpetki, to nic trudnego, jeśli ma się dobry wzór.
Pozdrawiam i lecę pooglądać, co u was!

piątek, 27 stycznia 2012

Oczopląs w skarpetkach

Kupiłam kiedyś włóczkę w ciucholandzie (bez banderoli ale coś miłego w dotyku). Leżała sobie i w końcu postanowiłam ją wykorzystać, a że kolory ma specyficzne....wyszły skarpetki dla dziecka. Moje pierwsze i muszę przyznać, że jestem z nich dumna bardzo.
Zużycie - około 60 gram, bez wzorków, za to przy pomocy "Sandry" z maja 1995 roku, na drutach pończoszniczych numer 2,5.
Jak wyszło, widać. Dziecko zadowolone.





Niewykluczone, że powtórzę takie dzieło, nie było to bowiem tak trudne, jak się wydawało na początku.

makramka, wzór 117, nieco zmodyfikowany na potrzeby czapki, a potem dla kompletu w ocieplaczu.

Dziękuję za komentarze i odwiedziny.

środa, 25 stycznia 2012

Czapka i ocieplacz

Czapka powstała jeszcze w grudniu ale nie było jakoś okazji do pokazania jej.
Druty 3,5, wzór z książki G. Kowalskiej - Jarosz i K. Kleemann - Krasuskiej "1000... splotów na drutach i szedełkiem".
Włóczka Schachenmayr nomotta Saskia.
Na czapkę poszło mi 35 gram, a resztę wykorzystałam na zrobienie ocieplacza - 90 gram.
Początkowo miał to być komin ale zabrakło mi włóczki i wyszedł ocieplacz długości około 35 cm.







Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Teraz lecę do was pooglądać wasze dzieła!

środa, 18 stycznia 2012

Gwiazdka mocno spóźniona

Ze względów opisanych we wcześniejszym poście, gwiazdka pojawia się dopiero teraz. Wcześniej nie miałam głowy do zabawy z chowaniem nitek i usztywnianiem. I tak cud, że udało mi się zrobić choć jedną świąteczną rzecz.


A ponieważ zgadzam się ze zdaniem Truskaveczki, od razu podaję link do bloga, na którym znalazłam schemat tej i innych gwiazdek.
Gwiazdka jest zrobiona na szydełku z kordonka i ma około 5 cm.




Dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe słowa.

piątek, 13 stycznia 2012

Chusta

Robótkowy rok zaczynam od pokazania chusty z akrylu.
Robiona w smutnych okolicznościach. W większości w szpitalu przy chorej teściowej.
Równy miesiąc temu teściowa odeszła, przegrywając z chorobą.
Szczerze mówiąc ta sytuacja sprawiła, że przestałam mieć ochotę na robótkowanie. Coś tam niby robię ale jakoś efektów nie widać.
Podobno czas leczy rany...

Druty 3,5.
Włóczka bez banderolki ale pewnie jakiś akryl.
Wzór wykończenia wyszperałam w serwecie pod tym linkiem .
Rozmiar 125/60 cm. Zużycie - około 90 gram.







Dziękuję wszystkim za życzenia, odwiedziny i miłe słowa.